Ludzie bez duszy – czy naprawdę połowa ludzi nie ma duszy?

Ludzie bez duszy – czy naprawdę połowa ludzi nie ma duszy? Katarzyna Zielińska - wróżka, numerolog, Mistrz Reiki


W ostatnim czasie coraz częściej można spotkać się z teorią, że nie wszyscy ludzie posiadają duszę. Według tego poglądu tylko część osób jest prawdziwymi „graczami” w życiu, podczas gdy pozostali pełnią jedynie rolę tła. Mają pojawiać się na naszej drodze po to, aby wpływać na nasze doświadczenia, uruchamiać określone wydarzenia i pomagać w realizacji życiowego planu osób posiadających duszę. Teza, że obok nas żyją ludzie bez duszy jest odważna i budzi wiele emocji. Czy rzeczywiście może być w niej ziarno prawdy?

Skąd wzięła się teoria o ludziach bez duszy?

Przekonanie, że nie wszyscy ludzie posiadają duszę, nie jest nowe. W różnych formach pojawiało się już wcześniej w niektórych nurtach ezoterycznych i duchowych. Współcześnie bywa porównywane do gry komputerowej. Otóż według tej koncepcji osoby posiadające duszę są graczami. Przychodzą na świat, aby zdobywać doświadczenia, rozwijać się i realizować określone lekcje. Ludzie bez duszy mają natomiast pełnić rolę postaci pobocznych. Są częścią świata, ale nie uczestniczą w nim w taki sam sposób jak pozostali.

Jak rozpoznać człowieka bez duszy?

Według zwolenników teorii:

  • działa głównie schematycznie,
  • nie interesuje się rozwojem duchowym,
  • nie zadaje pytań o sens życia,
  • jest silnie skoncentrowany na sprawach materialnych,
  • wykazuje mało empatii,
  • sprawia wrażenie „pustego wewnętrznie”.

Dlaczego ta teoria wydaje się wielu osobom przekonująca?

Prawdopodobnie dlatego, że każdy z nas spotkał ludzi, których trudno zrozumieć. Niektórzy sprawiają wrażenie całkowicie pozbawionych refleksji. Powtarzają te same błędy, nie wyciągają wniosków z doświadczeń, nie interesują się rozwojem osobistym ani duchowym. Zdarza się też, że brakuje im empatii lub głębszego spojrzenia na życie. Dla części osób teoria o braku duszy staje się więc prostym wyjaśnieniem takich zachowań.

Ale w tej teorii jest luka

Problem polega na tym, że człowiek może zachowywać się w określony sposób z wielu powodów. Wpływ ma na to wychowanie, doświadczenia życiowe, poziom wrażliwości, sytuacja psychiczna czy zwyczajnie zainteresowania. Ponadto przecież nie każdy musi interesować się duchowością, aby posiadać bogate życie wewnętrzne. Zaś cechy przypisywane ludziom bez duszy można przypisać również komuś znajdującemu się w trudnej sytuacji życiowej, osobom po traumach, ludziom praktycznym lub po prostu niezainteresowanym duchowością.

Czy istnieją obiektywne kryteria?

Nie. Nie ma testu, pomiaru ani metody pozwalającej odróżnić człowieka z duszą od człowieka bez duszy. Kryteria są zawsze subiektywne. To moim zdaniem jedna z największych słabości całej teorii.

Co na ten temat mówią tradycje duchowe?

Większość religii i tradycji duchowych zakłada, że wszyscy ludzie posiadają duszę. Podobnie jest w wielu nurtach ezoterycznych. Reinkarnacja, karma, plan duszy czy rozwój duchowy opierają się na założeniu, że każdy człowiek jest istotą duchową zdobywającą doświadczenia poprzez kolejne wcielenia. Różnice dotyczą zwykle poziomu świadomości, etapu rozwoju lub lekcji, których dana osoba doświadcza.

Perspektywa religijna

W większości religii dusza jest nieśmiertelną częścią człowieka. Chrześcijaństwo, judaizm i islam zakładają, że każdy człowiek posiada duszę otrzymaną od Boga. To właśnie ona stanowi źródło życia, świadomości i indywidualności.

Perspektywa antyczna

Starożytni filozofowie również zajmowali się naturą duszy. Na przykład dla Arystotelesa dusza nie była oddzielnym bytem mieszkającym w ciele, lecz zasadą życia. To właśnie dusza sprawia, że organizm żyje, rozwija się i działa. Ponadto Arystoteles wyróżniał różne rodzaje duszy. Rośliny posiadają duszę odpowiedzialną za wzrost i odżywianie, zwierzęta dodatkowo za odczuwanie i poruszanie się, a człowiek także za myślenie i rozumowanie. W jego filozofii każdy człowiek posiada duszę. Bez niej nie byłby po prostu żywą istotą.

Perspektywa duchowa

W wielu współczesnych nurtach duchowych dusza jest postrzegana jako istota człowieka, która doświadcza kolejnych wcieleń i rozwija się poprzez zdobywanie doświadczeń. Również w tym podejściu najczęściej zakłada się, że wszyscy ludzie posiadają duszę. Różnice dotyczą raczej stopnia świadomości, etapu rozwoju lub rodzaju doświadczeń, których dana osoba potrzebuje.

I właśnie na takim tle teoria o „ludziach bez duszy” wydaje się tak kontrowersyjna. Stoi bowiem w sprzeczności z większością tradycyjnych religijnych, filozoficznych i duchowych sposobów rozumienia człowieka.

A jak w ogóle mogła powstać taka teoria?

Jak zwykle chodzi o wytłumaczenie sobie otaczającego świata i tego, co wydaje się w nim niezrozumiałe.

Próba wyjaśnienia niezrozumiałych zachowań

To chyba najbardziej prawdopodobne wyjaśnienie. Każdy przecież spotkał ludzi, którzy wydają się pozbawieni empatii, egoistyczni, okrutni, całkowicie niezdolni do autorefleksji. Pojawia się wtedy pytanie: „Jak ktoś może taki być?” Jedna odpowiedź brzmi: „Ma traumę, zaburzenie osobowości, uszkodzenia neurologiczne, trudne doświadczenia życiowe”. Inna: „Nie ma duszy”. Ta druga odpowiedź jest prostsza i nie wymaga zastanawiania się.

Niezrozumienie różnic między ludźmi

Nie wszyscy przeżywają świat tak samo. Niektórzy są bardzo refleksyjni, inni praktyczni. Niektórzy godzinami rozmawiają o sensie życia, inni wolą naprawiać samochód albo pielić ogródek. I czasem osoby zainteresowane duchowością zaczynają uważać własny sposób myślenia za normę. Kiedy spotykają ludzi, którzy nie mają takich zainteresowań, mogą dojść do wniosku, że tamtym czegoś brakuje.

Potrzeba poczucia wyjątkowości

To nie dotyczy tylko duchowości. Ludzie lubią należeć do grupy, która „wie więcej”. W historii pojawiały się przecież niezliczone przekonania typu, że tylko wybrani osiągną zbawienie, tylko wtajemniczeni znają prawdę, tylko nieliczni są naprawdę przebudzeni. Dlatego teoria o ludziach bez duszy bardzo dobrze wpisuje się w ten mechanizm. Jeżeli ktoś wierzy, że posiada duszę, a połowa społeczeństwa nie, automatycznie staje się częścią elitarnej grupy.

Próba wyjaśnienia problemu zła

To stary problem filozoficzny. Ludzie od tysięcy lat zastanawiają się jak możliwe są wojny, ludobójstwa, tortury czy skrajne okrucieństwo. Niektóre systemy odpowiadają, że człowiek ma wolną wolę i może upaść moralnie. Inne zaś, że właśnie ci ludzie nie są tacy jak my. Teoria o braku duszy może być jednym z takich wyjaśnień.

Wpływ kultury popularnej

Współczesna wersja tej teorii przypomina trochę połączenie ezoteryki z grami komputerowymi i science fiction. Pojawia się motyw graczy i NPC (skrót z języka angielskiego od non-player character lub non-playable character, oznaczający postać sterowaną przez komputer), symulacji rzeczywistości, przebudzonych i nieprzebudzonych. Jeszcze sto lat temu ludzie raczej nie mówili o NPC-ach. Dzisiaj to porównanie jest dla wielu osób bardzo naturalne.

Jest jeszcze jedna możliwość

Moim zdaniem najciekawsza. Być może niektórzy ludzie naprawdę doświadczyli kontaktu z głębszym wymiarem rzeczywistości. Następnie próbowali opisać to ludzkim językiem. Problem w tym, że doświadczenie i interpretacja to dwie różne rzeczy. Ktoś więc rzeczywiście mógł doświadczyć czegoś mistycznego, ale wyciągnął z tego błędne wnioski, np. o tym, że on ma duszę a jego znajomi nie. Ktoś taki może trafnie zauważyć, że ludzie bardzo różnią się poziomem świadomości, empatii czy zdolnością do autorefleksji. Ale z tego nie wynika automatycznie, że część z nich nie ma duszy. To trochę tak, jakby obserwować uczniów w jednej klasie i na podstawie ich wyników uznać, że tylko najlepsi naprawdę się uczą, a pozostali nie. Różnice między ludźmi istnieją, ale nie oznaczają, że jedni należą do zupełnie innej kategorii niż drudzy.

Czy więc istnieją ludzie bez duszy?

Pracuję z ludźmi jako wróżka, numerolog i Mistrz Reiki. Zauważam ogromne różnice w świadomości, sposobie myślenia i podejściu do życia. Nigdy jednak nie pojawiło się we mnie podejrzenie, że dana osoba nie ma duszy. Ba, jestem przekonana, że każdy człowiek posiada duszę i własną drogę rozwoju, nawet jeśli nie zawsze ją dostrzegamy. Zaś w teorii o tym, że istnieją ludzie bez duszy, widzę więcej psychologii i prób wyjaśnienia ludzkich różnic niż rzeczywistej wiedzy o naturze duszy. Największym problemem pozostaje bowiem to, że nie istnieje sposób na sprawdzenie czy jest ona prawdziwa. I jeśli nie da się rozpoznać człowieka bez duszy – a nawet zwolennicy tej teorii nie zgadzają się co do cech takiego człowieka – trudno traktować ją jako coś więcej niż może interesującą, ale jednak kontrowersyjną hipotezę.

Czy istnieją ludzie bez duszy?

Nie ma dowodów pozwalających potwierdzić istnienie ludzi pozbawionych duszy. Jest to teoria występująca w niektórych współczesnych nurtach duchowych i ezoterycznych.

Czy można rozpoznać człowieka bez duszy?

Nie istnieją obiektywne kryteria pozwalające stwierdzić, że ktoś nie posiada duszy. Zwolennicy tej teorii wskazują różne cechy, jednak nie ma między nimi co do nich zgody.

Czy brak zainteresowania duchowością oznacza brak duszy?

Nie. Człowiek może nie interesować się rozwojem duchowym, a jednocześnie posiadać bogate życie wewnętrzne, silne emocje i własny system wartości.

Czy więc wszyscy ludzie mają duszę?

Tak uważa większość tradycji religijnych, filozoficznych i duchowych. Różnice dotyczą zwykle rozumienia natury duszy, a nie tego, czy człowiek ją posiada.

_______
Artykuł jest moim autorskim tekstem chronionym prawami autorskimi. Chcesz nim podzielić się z kimś? Nie kopiuj! Udostępnij link do artykułu. Kopiowanie treści bez podania ich autora i źródła jest kradzieżą. Szanuj moją pracę i wiedzę, którą oferuję tu zupełnie za darmo.
dziękuję
Katarzyna Zielińska


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *