W ostatnich latach coraz częściej w polskiej ezoteryce pojawia się pojęcie tzw. karmy Hioba. Ma ono tłumaczyć, dlaczego niektórzy ludzie zmagają się z wieloma trudnościami, mimo że są dobrymi, świadomymi i uczciwymi osobami. Mówi się, że mają karmę cierpienia – bo ich Dusza wybrała szczególnie wymagającą drogę. Muszą wszystko stracić, bo to da im rozwój duchowy. Mit o karmie Hioba zachęca więc do poddawania się biegowi zdarzeń i rezygnowania z kierowania własnym losem – bo i tak to nic nie da.
Nie ma takiej karmy w klasycznej numerologii
Pojęcie karmy Hioba – opisujące liczbę 29 – nie pochodzi z żadnego uznanego systemu numerologicznego. Nie znajdziemy go ani w tradycji pitagorejskiej, ani w kabale, ani w żadnych klasycznych opracowaniach duchowości. A to znaczy, że nie jest to wiedza numerologiczna, tylko nowy konstrukt, który ktoś stworzył – być może z dobrych intencji, ale bez głębszego zakorzenienia w jakiejkolwiek tradycji, z powierzchowną wiedzą o historii Hioba i o tym czym jest karma.
Tylko w Polsce
Warto też zauważyć, że mit o karmie Hioba powstał i powtarza się niemal wyłącznie w polskim internecie. Niemal – bo pojawił się już w jednej, wydanej w ostatnim czasie, polskiej książce o numerologii. W obcojęzycznych źródłach duchowych i numerologicznych to pojęcie nie istnieje. Być może wynika to z naszej historii – pełnej cierpienia, walki i martyrologii – a także z kulturowego przekonania, że cierpienie uszlachetnia. To może tłumaczyć dlaczego tak łatwo przyjmujemy narrację, że jeśli komuś jest bardzo ciężko, to musi to mieć głęboki duchowy sens. Gdy na to nakłada się, rozwijająca się po 2010 roku na internetowych forach i blogach, numerologia karmiczna, dostępna już nie tylko w książkach, powstaje połączenie idealne: liczba 29 staje się symbolicznym nośnikiem trudnego losu, który ma prowadzić do oświecenia. Ale to, co dla jednych jest próbą zrozumienia własnego bólu, dla innych bywa pułapką, która zamiast motywować, uczy bezsilności.
Krótko o Hiobie
Hiob to postać biblijna znana z Księgi Hioba w Starym Testamencie. Był sprawiedliwym i bogobojnym człowiekiem, który w krótkim czasie stracił wszystko: majątek, dzieci, zdrowie. Mimo ogromnego cierpienia, nie przeklął Boga, choć zadawał pytania i przeżywał bunt. Jego historia jest często interpretowana jako przypowieść o wierze wystawionej na próbę. Na końcu opowieści Hiob odzyskuje wszystko z nawiązką – i co ważne: nie jako nagrodę za cierpienie, ale jako wyraz boskiej sprawiedliwości i uznania jego wierności.
Przyzwolenie na cierpienie i zwolnienie z odpowiedzialności
W odróżnieniu od innych karmicznych wzorców, które niosą konkretne wskazówki, pojęcie karmy Hioba nie daje człowiekowi żadnego kierunku działania. Kiedy słyszymy: „masz karmę pracy” – wiadomo, że kluczem jest systematyczność. „Masz karmę relacji” – trzeba przyjrzeć się emocjonalnym schematom. Ale „masz karmę Hioba”? To brzmi jak: „cierp i nie pytaj dlaczego, ufaj, że zostanie ci to wyrównane” – ale przez kogo? Takie podejście może być niebezpieczne. Uczy bowiem ludzi biernej zgody na to, co ich spotyka – bez refleksji, bez chęci zmiany, bez szukania wsparcia. Prowadzi do pogodzenia się z niesprawiedliwością i rezygnacji z wpływu na własne życie.
Mistrzostwo nie oznacza męczeństwa
W liczbę 29 – karmę Hioba – wpisana jest mistrzowska liczba 11. Te liczby pojawiają się razem, gdy mówi się o tej karmie. To prawda, że 11 niesie wielki potencjał duchowy i może wiązać się z intensywnymi doświadczeniami. Nieprawdą jednak jest, że to po to, by ktoś „cierpiał aż do oświecenia”. De facto trudności, które mogą pojawić się przy 11, są po to, by człowiek nauczył się z nimi pracować – by rosła jego empatia, siła wewnętrzna i zrozumienie. Mistrzostwo to nie heroiczne znoszenie bólu. To odwaga, by iść dalej, ufać sobie, widzieć sens mimo trudności – ale też nie godzić się na to, co niszczy.
Co z rozwojem?
W każdej autentycznej duchowej ścieżce chodzi o wzrost. Nie o stagnację, nie o utwierdzanie się w cierpieniu, nie o spokojne patrzenie jak wali się życie. Rozwój to działanie, refleksja, wybór. Jeśli jakaś teoria mówi: „nic nie możesz zrobić, bo twoja Dusza wybrała cierpienie” – to warto się zatrzymać i zapytać: Czy to ma sens? Tak, na drodze do rozwoju mogą pojawiać się trudne doświadczenia, ale przychodzą one jako lekcje, które mają dać mądrość – doświadczenia wymagające poszukania narzędzi, które pomogą polepszyć swoją sytuację tak, by nie powtórzyła się ponownie. Tak dochodzi się do mądrości – poprzez własne działanie, nie poprzez poddanie się losowi. Rozwój nie musi boleć – może być procesem stopniowego dojrzewania a nie pasmem ciosów. Koncepcja karmy Hioba zaś zbyt łatwo przekształca się w duchowe męczeństwo: „im więcej cierpię, tym bardziej jestem uduchowiony”. A przecież to nie cierpienie nas rozwija – tylko to, jak na nie odpowiadamy, co z niego wyciągamy i czy szukamy drogi wyjścia.
Duchowość, która wspiera
Duchowość nie powinna odbierać nadziei. Nie powinna mówić: „tak ma wyglądać twoje życie, musisz cierpieć i ufać, że otrzymasz za to nagrodę”. Powinna dawać siłę, by szukać światła nawet w trudnych momentach. Powinna uczyć, że mamy wpływ. Że możemy się uczyć, wybierać inaczej, prosić o pomoc, stawiać granice. Nawet jeśli w przeszłości (tej lub innej) popełniliśmy błędy – nie oznacza to, że teraz musimy pokutować przez całe życie.
Mit o karmie Hioba i jego złudna atrakcyjność
Koncepcja karmy Hioba może wydawać się atrakcyjna – bo daje proste wyjaśnienie trudnych sytuacji. Ale zamiast pomagać, często prowadzi do bierności. Daje przyzwolenie na to, żeby bezwolnie godzić się z losem i czekać na jego odmianę. Czyż nie lepiej przyjąć, że każde doświadczenie może być początkiem nowej drogi? To przecież nie cierpienie jest szlachetne, ale odwaga, by je przemienić w coś dobrego. I właśnie to jest prawdziwa duchowość.
_______
Artykuł jest moim autorskim tekstem chronionym prawami autorskimi. Chcesz nim podzielić się z kimś? Nie kopiuj! Udostępnij link do artykułu. Kopiowanie treści bez podania ich autora i źródła jest kradzieżą. Szanuj moją pracę i wiedzę, którą oferuję tu zupełnie za darmo.
dziękuję
Katarzyna Zielińska





