Kiedy patrzymy na zegar i widzimy 12:21, 20:02 czy 23:32 albo co chwilę trafiamy na tę samą liczbę w datach, na paragonach, tablicach rejestracyjnych, często pojawia się dreszczyk – jakby Wszechświat chciał nam coś powiedzieć. Liczby lustrzane – bo o nich mowa – przez wielu ludzi traktowane są jako ważne przesłania Sił Wyższych. Ich pojawienie się, zwłaszcza nagłe i powtarzające się, jest postrzegane jako forma synchronizacji i harmonii między nami a otaczającą nas rzeczywistością. To ma być subtelne przypomnienie, że jesteśmy prowadzeni, że to Wszechświat mówi: Zatrzymaj się, zauważ ten moment, zwróć na coś uwagę. Inni wolą patrzeć na to z perspektywy psychologii i mechanizmów działania naszego mózgu.
Selektywna uwaga
Selektywna uwaga to mechanizm psychologiczny, dzięki któremu nasz mózg, filtrując wiele informacji, skupia się na tych, które są dla nas bardziej znaczące lub interesujące. To oznacza, że gdy raz zauważymy symetryczny wzór, na przykład 11:11 lub 22:22, zaczynamy na taki zwracać uwagę bardziej, niż na inne. To zaś powoduje, że dostrzegamy go częściej niż inne przypadkowe godziny. Nie jest więc tak, że liczby w takich konfiguracjach pojawiają się częściej. To my je częściej zauważamy, bo nasz mózg jest na nie wyczulony. Symetryczne wzory są po prostu bardziej wyraziste i atrakcyjne dla naszej uwagi. Dlatego właśnie łatwiej je zapamiętujemy i przypisujemy im większe znaczenie.
Efekt Baadera-Meinhofa (zjawisko częstotliwości)
Ten efekt opisuje sytuację, w której po pierwszym zauważeniu jakiegoś elementu, zaczyna nam się wydawać, że pojawia się on bardzo często. A to nasz mózg automatycznie skanuje otoczenie pod kątem tych samych wzorców i sygnałów. Stąd właśnie nasze wrażenie, że lustrzane liczby są wszędzie, że np. pojawiają się na zegarze częściej niż to naprawdę ma miejsce. To taki filtr poznawczy, który pomaga nam „wyłapać” to, na czym aktualnie się koncentrujemy.
Wzorce i symetrie
Mózg człowieka jest po prostu stworzony do wyłapywania wzorców. To pomagało nam w przetrwaniu i orientacji w świecie. Nic dziwnego, że symetryczne układy liczb przyciągają uwagę mocniej niż przypadkowe cyfry. To dlatego liczby lustrzane wywołują u nas większe zainteresowanie i emocjonalne reakcje.
Co oznaczają liczby lustrzane?
W różnych źródłach można znaleźć rozmaite interpretacje liczb lustrzanych. Na przykład jedni piszą, że 11:11 to brama do spełnienia marzeń. Inni że to znak obecności aniołów albo potwierdzenie, że jesteśmy na właściwej drodze. Jeszcze inne opracowania przypisują każdej liczbie szczegółowe przesłania dotyczące relacji, pracy czy duchowości. Nie ma jednej „prawidłowej” wersji – raczej są różne tradycje i sposoby patrzenia. W każdej jednak liczby lustrzane niosą jakieś informacje.
Zatrzymaj się na moment
Lustrzane liczby mogą być jednocześnie i fascynującą grą umysłu, i znakiem, w którym ktoś odnajduje głębszy sens. To, jak je odczytamy, zależy od nas samych. I tutaj wracamy do pytania: czy wierzyć w liczby lustrzane? Odpowiedź jest prosta – kto chce, niech wierzy, że to znaki od Wszechświata. Ktoś inny ma prawo traktować je jako ciekawy przykład działania psychologii i naszego umysłu. Obie perspektywy uczą jednego – by zatrzymać się i przyjrzeć temu, co dzieje się w nas i wokół nas w danym momencie.
_______
Artykuł jest moim autorskim tekstem chronionym prawami autorskimi. Chcesz nim podzielić się z kimś? Nie kopiuj! Udostępnij link do artykułu. Kopiowanie treści bez podania ich autora i źródła jest kradzieżą. Szanuj moją pracę i wiedzę, którą oferuję tu zupełnie za darmo.
dziękuję
Katarzyna Zielińska





